Szukaj na tym blogu

środa, 22 marca 2017

Jak nagradzać konie?

Po przeczytaniu artykułu "What Horses Value"  mam wiele przemyśleń, na temat tego, jak powinniśmy zachowywać się przy koniach. Przede wszystkim jak je nagradzać.
Ludzie z natury cenią inne rzeczy niż konie. To zupełnie normalne, ponieważ jesteśmy odmiennymi gatunkami, jednak dobrze o tym wiedzieć, by chwalić konia, tak żeby naprawdę czuł się doceniony.
Często nawet nie zastanawiając się nad tym, co myśli koń, nagradzamy go w nasz, ludzki sposób. Klepiemy, przytulamy, wieszamy mu na szyi rozety i kwiaty. Mimo że sami czujemy wtedy, że doceniliśmy dobrą robotę naszego konia, w jego oczach wcale to tak nie wygląda. W najlepszym wypadku nie ma to dla niego znaczenia, w najgorszym może nieźle zestresować i wpędzić w klaustrofobię.
A więc, co cenią konie?
  1. Bezpieczeństwo
  2. Komfort
  3. Zabawa
  4. Jedzenie
Koń przede wszystkim musi czuć się bezpiecznie, zanim będzie w stanie zająć się czymkolwiek innym. Jeśli wyczuwa niebezpieczeństwo, będzie całkowicie zorientowany na przetrwanie.
Konie są zwierzętami uciekającymi i bezpieczeństwo jest dla nich najważniejsze. W naturalnym środowisku muszą być bez przerwy gotowe na błyskawiczną ucieczkę. Dlatego także udomowione boją się wielu rzeczy, tak, że często nawet nie wiemy co konia wystraszyło. Ważne jednak, żeby wiedzieć, że w takich momentach chce on z całej siły zapewnić sobie przetrwanie.
Dobry przywódca sprawia, że koń czuje się bezpiecznie. Konie nie są samotnikami, to zwierzęta stadne, a pierwsze poczucie bezpieczeństwa w ich życiu pochodzi od matki. Pomyślcie o tym, jak zachowuje się matka ze swoim źrebakiem- prowadzi go po okolicy, pozwalając poznać środowisko i demonstrując co jest w porządku, a co nie, czego należy się bać itd. Źrebak ufa matce, a jego opinie są oparte na jej zdaniu. Ona uczy go wszystkiego na podstawie swoich doświadczeń.
Przywódca to ten, który ma plan, a jeśli nie jesteś przywódcą swojego konia, on będzie musiał objąć tę rolę- stado nie może istnieć bez przywódcy. A jeśli nie będzie w stanie tego zrobić, będzie szukał bezpieczeństwa w innych koniach i bardzo trudno będzie go od nich oddzielić.

Kiedy koń czuje się bezpiecznie, jest bardzo wyczulony na swoje środowisko i interakcje z innymi końmi czy ludźmi. Możemy z tego korzystać, żeby motywować konia do odpowiadania na nasze prośby, ucząc go ustępowania od presji i poszukiwania komfortu, kiedy odpuszczamy.
Mimo że konie z natury przeciwstawiają się naciskowi, dzięki skłonności do szukania komfortu, nauczenie ich ustępowania nie jest trudne. Motywujemy konie do poszukiwania komfortu, a dzięki ich wrażliwości czerpiemy wiele korzyści. Za pomocą presji możemy sprawić, żeby podążały na nami, skakały, ruszały z miejsca, zatrzymywały się, odpowiadały na dosiad czy łydki i wiele innych. Konie poszukują komfortu, dlatego jest dla nich najlepszą nagrodą podczas treningu.

Konie bawią się z dwóch powodów: kiedy się cieszą, oraz kiedy chcą ustalić swoją pozycję w stadzie. Bardzo lubią się bawić i robią to na wiele sposobów. Pat Parelli obserwując dzikie stada zidentyfikował siedem typów zabaw, w które się bawią. Jedna ma na celu okazanie przyjaźni, pozostałe dominacji, poprzez przestawianie innych za pomocą różnych sygnałów- od gryzienia, kopania, atakowania i grożenia do skierowania uszu do tyłu czy samego spojrzenia, bądź przechylenia głowy! Mogą w ten sposób poruszać inne konie do tyłu, do przodu, po kole, w bok czy przeciskać je przez ciasne miejsca. Na tym właśnie polegają zabawy, które na tym blogu opisuję i dlatego zupełnie naturalnie przychodzi koniom rozumienie zabaw z udziałem ludzi. 

Jedzenie znalazło się na końcu tej listy nie dlatego, że nie ma koni, które motywuje bardziej niż zabawa. Ważne, żeby wiedzieć, że jeśli twój koń jest skoncentrowany na jedzeniu albo zabawie, bez żadnych wątpliwości czuje się bezpiecznie i komfortowo.

czwartek, 9 marca 2017

Porcupine Game

Porcupine Game to druga w kolejności z 7 zabaw. Polega na przestawianiu konia za pomocą stałego nacisku fizycznego. 
Konie z natury wyposażone są w odruch przeciwstawiania, który jest ich strategią przetrwania. Jeśli zdarzyło się, że drapieżnik złapał uciekającego konia, uskoczenie w przeciwną stronę skończyłoby się najprawdopodobniej wyrwaniem dużej części ciała ofiary, ponieważ szczęki pozostają zaciśnięte. Dlatego też koń zamiast uciekać, naciera na przeciwnika, próbując wytrącić go z równowagi i zmusić do otworzenia pyska. Strategia ta jest bardzo skuteczna, dlatego zapisała się niezwykle silnie w końskim umyśle. 
Niestety w dzisiejszym świecie to, co było niezbędne do przetrwania, staje się przeszkadzające, a nawet niebezpieczne. Wystarczy sobie wyobrazić że przywiązany koń się czegoś przestraszy. Będzie chciał uciec, lub co najmniej odbiec parę kroków,  poruszyć się, aby zobaczyć co się dzieje. Tymczasem trzymająca go lina na to nie pozwala i ciągnie konia coraz bardziej. Jego przerażenie rośnie, a spanikowany koń reaguje instynktownie, czyli napiera jeszcze bardziej. To rodzi bardzo niebezpieczne sytuacje, w których koń może poważnie uszkodzić siebie i innych w otoczeniu. Podobnie, jeśli zdarzy się że koń w nerwach przygniecie nas do ściany, naszą formą obrony będzie odpychanie zwierzęcia z całej siły. Jednak zgodnie z naturą koń na nacisk odpowiada coraz silniejszym napieraniem.
Całe szczęście takim sytuacjom można zapobiec. Wystarczy porządnie i bardzo często bawić się z koniem w Porcupine Game.
Zabawa ta ma proste zasady- stały nacisk, częścią naszego ciała, bądź przedmiotem, podzielony na cztery fazy trwające standardowo 3s, każda jest mocniejsza od poprzedniej. Zachowujemy się jak słupek w płocie- naciskamy nieugięcie, aż do prawidłowej odpowiedzi konia, ale tak samo jak płot- jeśli koń się odsunie, my pozostajemy na miejscu. Dzięki temu zwierzak dostaje natychmiastowe potwierdzenia słuszności swojego działania i nagrodę.
Zaczynamy, dając znać koniowi że o coś będziemy go prosić, głaszcząc miejsce, w którym będziemy działać. Skupiamy całą naszą energię w tym punkcie, wyobrażając sobie, że wystarczy wbić w nie wzrok, a koń się usunie (to naprawdę działa!). Rozkładamy palce i bardzo delikatnie przykładamy do konia, tak, by lekko dotykać jego sierści. Przytrzymujemy 3 sekundy, (na początku, kiedy koń dopiero zaczyna się w to bawić z ludźmi, można ten czas nieco wydłużyć) bacznie obserwując czy zaczyna on myśleć o właściwej reakcji. Jeśli tylko zacznie przesuwać ciężar ciała we właściwą stronę, albo wręcz dopiero o tym myśleć, natychmiast zwalniamy nacisk i głaszczemy, chwalimy na wszelakie sposoby, po czym dajemy tyle czasu, ile potrzebuje, aby wszystko sobie dobrze poukładać. Kiedy koń myśli, intensywnie mruga i szybciej oddycha, natomiast po wyciągnięciu wniosków przeżuwa. Jeśli przeżuje, możemy bawić się dalej. 
Najprawdopodobniej jednak nasz partner nic sobie nie zrobi z delikatnego dotknięcia. W takiej sytuacji trzymając palce w tej samej pozycji, zwiększamy nacisk, tym razem tak, by dotknąć skóry. Po trzech sekundach sięgamy do mięśni, po kolejnych trzech do kości. Nazwy te są umowne i służą lepszemy uzmysłowieniu sobie jaka to ma być siła. Inne nazwy to: mucha, komar, kos, orzeł. Czwarta faza musi być taka, żeby koń zareagował. Nie ma innej opcji. Przy wyjątkowo topornych osobnikach polecane jest nawet użycie ostrego przedmiotu (oczywiście nie takiego, który zrani konia, dobry będzie kamień z ostrymi krawędziami) którego należy użyć, jeśli wkładamy już całą naszą siłę w fazę czwartą, a koń nic sobie z tego nie robi. Faza czwarta ma boleć. Tak jak boli kopnięcie innego konia. To tylko chwila, a szybko nauczy się jej unikać, reagując szybciej. Kluczem jest tu absolutnie zawsze stosowanie ich po kolei, każdą przez odpowiedni czas. Nie wolno nagle wskoczyć na fazę drugą czy trzecią bez ostrzeżenia. To nie fair.
Używając Porcupine Game można przestawiać konia na wszelkie możliwe sposoby. Jego przód, tył, głowę, szyję, nos, nogi, do przodu, do tyłu, na boki, w górę, w dół, położyć go, działać na każdą część ciała we wszystkich kierunkach. Podczas jazdy również używamy tej zabawy, poruszając nogami czy kantarem, dlatego niezwykle ważne jest wypracowanie solidnych podstaw na ziemi.
Oprócz tego Porcupine jest świetne do ustalenia naszej pozycji w stadzie. Ten, kto się więcej rusza, ten jest niżej. Tak samo jak ten, który pierwszy ustąpi. Ten, który przestawia innych. Konie bardzo dużo bawią się w tę grę. Dlatego łatwo im będzie przenieść to   na relację z człowiekiem.
Bawcie się jak najwięcej. Uruchomcie wyobraźnię, ćwiczcie, doskonalcie to co macie. Rozwijajcie wasz język, waszą relację, a dojdziecie do niesamowitych rzeczy. Gwarantuję.