Szukaj na tym blogu

czwartek, 9 marca 2017

Porcupine Game

Porcupine Game to druga w kolejności z 7 zabaw. Polega na przestawianiu konia za pomocą stałego nacisku fizycznego. 
Konie z natury wyposażone są w odruch przeciwstawiania, który jest ich strategią przetrwania. Jeśli zdarzyło się, że drapieżnik złapał uciekającego konia, uskoczenie w przeciwną stronę skończyłoby się najprawdopodobniej wyrwaniem dużej części ciała ofiary, ponieważ szczęki pozostają zaciśnięte. Dlatego też koń zamiast uciekać, naciera na przeciwnika, próbując wytrącić go z równowagi i zmusić do otworzenia pyska. Strategia ta jest bardzo skuteczna, dlatego zapisała się niezwykle silnie w końskim umyśle. 
Niestety w dzisiejszym świecie to, co było niezbędne do przetrwania, staje się przeszkadzające, a nawet niebezpieczne. Wystarczy sobie wyobrazić że przywiązany koń się czegoś przestraszy. Będzie chciał uciec, lub co najmniej odbiec parę kroków,  poruszyć się, aby zobaczyć co się dzieje. Tymczasem trzymająca go lina na to nie pozwala i ciągnie konia coraz bardziej. Jego przerażenie rośnie, a spanikowany koń reaguje instynktownie, czyli napiera jeszcze bardziej. To rodzi bardzo niebezpieczne sytuacje, w których koń może poważnie uszkodzić siebie i innych w otoczeniu. Podobnie, jeśli zdarzy się że koń w nerwach przygniecie nas do ściany, naszą formą obrony będzie odpychanie zwierzęcia z całej siły. Jednak zgodnie z naturą koń na nacisk odpowiada coraz silniejszym napieraniem.
Całe szczęście takim sytuacjom można zapobiec. Wystarczy porządnie i bardzo często bawić się z koniem w Porcupine Game.
Zabawa ta ma proste zasady- stały nacisk, częścią naszego ciała, bądź przedmiotem, podzielony na cztery fazy trwające standardowo 3s, każda jest mocniejsza od poprzedniej. Zachowujemy się jak słupek w płocie- naciskamy nieugięcie, aż do prawidłowej odpowiedzi konia, ale tak samo jak płot- jeśli koń się odsunie, my pozostajemy na miejscu. Dzięki temu zwierzak dostaje natychmiastowe potwierdzenia słuszności swojego działania i nagrodę.
Zaczynamy, dając znać koniowi że o coś będziemy go prosić, głaszcząc miejsce, w którym będziemy działać. Skupiamy całą naszą energię w tym punkcie, wyobrażając sobie, że wystarczy wbić w nie wzrok, a koń się usunie (to naprawdę działa!). Rozkładamy palce i bardzo delikatnie przykładamy do konia, tak, by lekko dotykać jego sierści. Przytrzymujemy 3 sekundy, (na początku, kiedy koń dopiero zaczyna się w to bawić z ludźmi, można ten czas nieco wydłużyć) bacznie obserwując czy zaczyna on myśleć o właściwej reakcji. Jeśli tylko zacznie przesuwać ciężar ciała we właściwą stronę, albo wręcz dopiero o tym myśleć, natychmiast zwalniamy nacisk i głaszczemy, chwalimy na wszelakie sposoby, po czym dajemy tyle czasu, ile potrzebuje, aby wszystko sobie dobrze poukładać. Kiedy koń myśli, intensywnie mruga i szybciej oddycha, natomiast po wyciągnięciu wniosków przeżuwa. Jeśli przeżuje, możemy bawić się dalej. 
Najprawdopodobniej jednak nasz partner nic sobie nie zrobi z delikatnego dotknięcia. W takiej sytuacji trzymając palce w tej samej pozycji, zwiększamy nacisk, tym razem tak, by dotknąć skóry. Po trzech sekundach sięgamy do mięśni, po kolejnych trzech do kości. Nazwy te są umowne i służą lepszemy uzmysłowieniu sobie jaka to ma być siła. Inne nazwy to: mucha, komar, kos, orzeł. Czwarta faza musi być taka, żeby koń zareagował. Nie ma innej opcji. Przy wyjątkowo topornych osobnikach polecane jest nawet użycie ostrego przedmiotu (oczywiście nie takiego, który zrani konia, dobry będzie kamień z ostrymi krawędziami) którego należy użyć, jeśli wkładamy już całą naszą siłę w fazę czwartą, a koń nic sobie z tego nie robi. Faza czwarta ma boleć. Tak jak boli kopnięcie innego konia. To tylko chwila, a szybko nauczy się jej unikać, reagując szybciej. Kluczem jest tu absolutnie zawsze stosowanie ich po kolei, każdą przez odpowiedni czas. Nie wolno nagle wskoczyć na fazę drugą czy trzecią bez ostrzeżenia. To nie fair.
Używając Porcupine Game można przestawiać konia na wszelkie możliwe sposoby. Jego przód, tył, głowę, szyję, nos, nogi, do przodu, do tyłu, na boki, w górę, w dół, położyć go, działać na każdą część ciała we wszystkich kierunkach. Podczas jazdy również używamy tej zabawy, poruszając nogami czy kantarem, dlatego niezwykle ważne jest wypracowanie solidnych podstaw na ziemi.
Oprócz tego Porcupine jest świetne do ustalenia naszej pozycji w stadzie. Ten, kto się więcej rusza, ten jest niżej. Tak samo jak ten, który pierwszy ustąpi. Ten, który przestawia innych. Konie bardzo dużo bawią się w tę grę. Dlatego łatwo im będzie przenieść to   na relację z człowiekiem.
Bawcie się jak najwięcej. Uruchomcie wyobraźnię, ćwiczcie, doskonalcie to co macie. Rozwijajcie wasz język, waszą relację, a dojdziecie do niesamowitych rzeczy. Gwarantuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz