Wiele osób stykających się z tym programem w internecie czy w opowieściach wyciąga błędny wniosek, że jest to siedem zabaw, które od czasu do czasu sobie z koniem zrobisz i tyle. No fajnie, pobawicie się (raczej wątpliwe, sama próbowałam nauczyć się tego z internetu i takie pokraki wyszły że hoho! 😁 Ale wiem, czego mi brakowało, dlatego postaram się uzupełnić te braki w Parellowskim internecie). Ale co dalej? No wsiadasz na konia, skośnik, wytok, czarna wodza, dwa baty i hajda do przodu! I jaki był sens robienia tych 7 zabaw?
Inni trochę poczytają, dostaną wyrzutów sumienia, że źle konia traktują, a że nie wiedzą co mają robić to nie zrobią nic, będą latać po stajni z kantarkiem sznurkowym i wydzierać się na wszystkich, że są tyranami, katują swoje konie bo na nich jeżdżą, a on to tylko w ręku spacery uskutecznia i w ogóle wszystko wie, co tam jakiś Pat Parelli, co tam Monty Roberts, on wie lepiej, a to, że obejrzał może dwa filmiki i jakiś artykuł przeczytał to przecież nie istotne. Co z tego, ze koń go tratuje i w ogóle ma go gdzieś? Przecież on wie! I wszyscy mają się go słuchać.
A jeszcze inni bez żadnego przygotowania zrzucą wszystkie wytoki, siodła i podkowy i pojadą na gołym koniu do lasu urządzać dzikie galopy. Co z tego, że koń ich ponosi i w ogóle nie są w stanie go kontrolować? Tak jest w zgodzie z naturą, więc tak ma być!
Niestety takich ludzi nie brakuje i dlatego wśród sporej części jeźdźców panuje przekonanie, że ten cały "natural" jest zupełnie bez sensu, same wariaty z tego wychodzą, niebezpieczne sytuacje, a jak ktoś chce pojeździć to już od szatanów i czortów jest wyzywany. Najgorsze jest to, że ci wszyscy ludzie zanim zdążą dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi w tych sznurkowych kantarkach, zrażają się i nie chcą mieć z tym nic wspólnego. A szkoda bo Parelli przynosi pożytki dla każdego. Czy sportowca, ujeżdżeniowca, skoczka, rajdowca, zaprzęgowca TRECowca, westowca, trenera, przy koniach trudnych, młodych, starych, spokojnych, leniwych, szalonych, bez szacunku, przerażonych wszystkim, kucykach dla dzieci i na hipoterapię, koniach aktorach, koniach bojowych, koniach przyjaciołach- jednym słowem każdy człowiek i każdy koń może osiągnąć sukces z Parellim.
Uwaga, bo to ważne. Z pewnością już słyszeliście że coś tam jest takie świetnie i na każdego działa i stwierdziliście pewnie, że to stek bzdur, bo przecież każdy jest inny i nic nie ma prawa działać na wszystkich. Dlaczego zatem twierdzę, że Parelli działa? Bo ten program jest niesamowicie obszerny i na każde zagadnienie znajdziecie w nim co najmniej kilka rozwiązań. Różnych, a dzięki temu dostosujecie je do siebie i swojego konia tak, by jak najłatwiej i najskuteczniej poradzić sobie z tym, co zamierzacie zrobić. Co innego będziesz robić z koniem płochliwym, co innego z dominującym. Co innego z takim "do pchania" co innego z takim "do przodu". Zawsze kiedy idziemy do konia patrzymy, jaki jest on w TEJ chwili i do tego dostosowujemy nasze działania. To, że wczoraj był jakiś, ba nawet że godzinę temu był jakiś to nie znaczy że nadal jest taki sam. Konie się zmieniają w zależności od sytuacji. Czasem bardzo. Dlatego niezwykle istotne jest, by pracować z koniem tu i teraz.
Wróćmy do sedna. Czym tak naprawdę jest Parelli Natural HorseManShip? I o co chodzi z Seven Games?
Siedem Zabaw rzeczywiście jest podstawą tego programu, ale nie jako osobne zabawy które robi się od czasu do czasu. Te zabawy tworzą język, który jest jasny dla ciebie i konia. I za pomocą tego języka możesz zakumunikować koniowi cokolwiek zechcesz. Zabawy nie są od siebie oddzielone. Wszystkie łączą się w spójną całość, pierwsze dają podstawy następnym. Kiedy opanujemy ich najprostsze wersje, zaczynamy się tym bawić. To tak, jak z nauką czegokolwiek innego. Kiedy opanujesz zasady, możesz się rozluźnić i dać się ponieść wyobraźni. Wyobraź sobie, że twój koń biega za tobą bez żadnego sprzętu, odczytuje twoje myśli, reaguje na ruch gałek ocznych, zmianę energii, wystarczy, że spojrzysz na przeszkodę, a on ją przeskoczy, dla ciebie zagalopuje, położy się, pokona swoje strachy, zrobi wszystko. Czy nie cudownie byłoby mieć takiego konia? Oczywiście to wymaga duuużo pracy, ale jak najbardziej to cel do osiągnięcia. Do osiągnięcia dlatego, że wypracowujemy sobie język który działa zawsze i wszędzie. Najpierw z ziemi, żeby było nam łatwiej, żeby koń miał czas zaufać, zanim wpuści nas na swój grzbiet. Na krótkiej linie, długiej, jeszcze dłuższej, w końcu bez liny. A potem wsiadamy. I dokładnie tego samego języka, tych samych siedmiu zabaw używamy siedząc na koniu! I w tym języku jesteśmy w stanie poprosić konia o najtrudniejsze figury ujeżdżeniowe! Tak na wędzidle, jak i na cordeo.
Bo Parelli Natural HorseManShip uczy ludzi, jak komunikować się z końmi i je zrozumieć. A przede wszystkim, jak nawiązać absolutnie niezwykłą i niezrywalną więź. Bo kiedy zdobędziemy ich serca, konie skaczą wyżej i biegają szybciej!
| Julia Opawska Parelli Professional i Niko na wolności |
Ludzie robią i mówią różne rzeczy. Każde z nas ma swój rozum, używajcie go i zanim coś całkowicie skreślicie, sprawdźcie co to jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz